Karotkowe jesienne popoludnie

Skoro z szafy wyszły już bluzy, sweterki i długie spodnie, to znak, że poranną rutynę rozpoczyna ciepły napar imbirowy z cytryną. To znaczy, że poranne hasanie będzie od nowa tłamszone pod legginsami. To znak, że niedługo parki, lasy i przydroża zabarwią gamą szeroką. A pola już pokryte ścierniskami kukurydzy lub pod orką.

Jesienne powietrze jest równie magiczne co wiosenne. Skrywa za sobą tego “Józefa”. Nie da się tego opisać, to czuje tylko serce. Wspaniałe to jest i rozkochuje coraz więcej.

Naprawdę, z każdym dniem coraz bardziej odkrywam miłość do Polski. Kocham naszą zmienność. Kocham nasze autostrady. Kocham nasze krowy. Kocham nasze łąki. Kocham mordeczki co to szwendają się ulicami miast, wsi, ścieżkami leśnymi i podniebnymi. I muzykę najwspanialszą kocham.

A najbardziej jesiennego “Józefa” kocham za to, że nosi w sobie dynię hokkaido, grzyby leśne i figi ❤

Dynia, marchewa, batat i reszta pomarańczowych, czerwonych warzyw i owoców to skarbnica karotenu. Karoten to prowitamina, która w jelita zamienia się w witaminę A. Witamina A natomiast jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania nabłonków i gruczołów, prawidłowego widzenia oraz warunkuje wzrost kości i rozwój szkliwa zębów.

Do tańca z dynią zapraszam

  • Pół dyńki hokkaido
  • Pół batata (ok 200g)
  • 3 Marcheweczki
  • Szklanka ugotowanej ciecierzycy
  • 1 Onion
  • 1 Łyżka oliwy
  • 200ml mleka sojowego
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżka płatków drożdżowych
  • sól

Hokkaido nie musimy obierać, batata tak. Marchewki też wystarczy dobrze umyć jakby co. Cebulę szatkujemy i szklimy na oliwie, wrzucamy pokrojoną w kostkę marchewkę. Dusimy 4 minuty pod przykryciem (trochę tam trzeba kapnąć wody). Po tym czasie wrzucamy pokrojonego w kostkę batata i dusimy 3 minutki pod przykryciem (jeżeli woda wyparowała należy dolać). Na końcu dorzucamy dynię w kostkach, wszystko solimy i dusimy do miękkości. Wrzucamy na to cieciorkę ugotowaną.

W szklance mieszamy mleko sojowe, płatki drożdżowe, sól i kurkumę. Zalewamy warzywa i mieszamy aż zgęstnieje.

Można jeść samą zawartość pateleczki, można ugotować do tego ryż, ziemniaki bądź szamać z pajdą chleba.

The end

of love

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close